Luty 2026 to krytyczny miesiąc dla regulacji AI w USA. Prezydent Trump podpisał zarządzenie, które de facto unieważnia wszystkie stanowe przepisy dotyczące sztucznej inteligencji.
Koniec stanowych regulacji?
Zarządzenie "Executive Order on AI Regulatory Supremacy" stanowi, że przepisy AI na poziomie stanowym są "przeszkodą dla innowacji". W praktyce unieważnia to pionierskie ustawy Kalifornii, Nowego Jorku i Massachusetts.
"Nie możemy pozwolić 50 różnym zestawom przepisów spowolnić amerykańskiej innowacji" - argumentuje Biały Dom.
Bitwa sądowa
Trzy stany już zapowiedziały wspólny pozew. "To bezprecedensowe naruszenie praw stanów" - oświadczył prokurator generalny Kalifornii.
Konstytucyjni prawnicy są podzieleni. Zwolennicy wskazują na klauzulę supremacji, przeciwnicy - na 10. Poprawkę o prawach stanów.
Co to znaczy dla firm?
Dla Big Tech to chwilowa ulga - jeden zestaw przepisów zamiast 50. OpenAI, Google i Meta poparły zarządzenie.
Problem? Biały Dom nie określił jeszcze, jakie przepisy federalne zastąpią stanowe. To oznacza lukę regulacyjną - możliwe, że na lata.
Europa vs USA
Podczas gdy USA pogrąża się w chaosie, Europa ma już AI Act - jedne z najsurowszych przepisów AI na świecie.
"Teraz mamy trzy modele: europejski, chiński i amerykański chaos" - komentuje ekspert z Brookings Institution.
Co dalej?
15 lutego stany składają pozew. Koniec marca - Biały Dom ma przedstawić federalne ramy. 2026-2027 - oczekiwany werdykt Sądu Najwyższego.
Ta decyzja ukształtuje przyszłość nie tylko amerykańskiej, ale globalnej regulacji AI.